<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="Nie udao si"> 
<author_1=S. K.> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="06">
<date=1952-06-09>
 <period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Dwie poowy tworz, jak wiadomo, cao. Ale nawet tysic pgwkw nie tworzy caej gowy. Tak to ju jest. ycie zreszt na to daje przykadw niemao.
Tak rzecz ma si rwnie i z redaktorami prawie zupenie (na szczcie) nieznanego pimideka zachodnio  niemieckiego pod nazw Der Schlesier  organu grupy przesiedlecw, zwanej ziomkostwem lzakw. Pisemko to jest, jak ju powiedzielimy, prawie cakowicie nieznane, A jeeli ju od czasu do czasu kto o nim co usyszy  to tylko wtedy, gdy chodzi o jak niezwyk bzdur, wyjtkowe garstwo, czy zacieky atak na nasza granice na Odrze i Nysie. W tym bowiem pisemko szczeglnie celuje.
Ostatni jednak wyczyn redaktorw tego organu zachwia najbardziej nawet ugruntowanymi pojciami o granicy kamstwa i gupoty. Okazao si,  zarwno umiejtno wysysania z palca, jak i gupota redaktorw pisemka Der Schlesier jest bezgraniczna.
Trudno w ogle normalnemu czowiekowi przewidzie, na co liczyli redaktorzy Der Schlesier zamieszczajc w swoim organie zmylony od pocztku do koca, od pierwszej do ostatniej litery wywiad, udzielony rzekomo przez tow. Stalina przedstawicielowi Polskiej Agencji Prasowej redaktorowi Kriczykowi (?!) i przedrukowany przez... Kurier Warszawski (?!). Ju pomijajc to, e sama posta redaktora Kriczyka (?!) spodzona zostaa w chorobliwych mzgach autorw tej wiadomoci i to, e Polska Agencja Prasowa jest instytucj oficjaln, wydajc codziennie drukowany biuletyn swoich informacji (nietajny!)  warto redaktorom Der Schlesier zwrci uwag na inn rzecz. Sanacyjny szmatawiec Kurier Warszawski nie ukazuje si ju od niemal 13 lat. Po nim bya natomiast w Warszawie gazeta, ktra nabywaa si (jak to dobrze zapewne pamitaj redaktorzy Der Schlesier)  Nowy Kurier Warszawski, ale...
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
